ciasteczka

wtorek, 17 listopada 2015

Jesienny obrazek...

   Za oknami ponuro, szaro i... klimatycznie. Udzielił mi się ten nastrój jak z filmowych wrzosowisk i podpowiedział następny projekt. Jesienna aura wpływa pozytywnie na tworzenie moich filcowych cudaków, bo nie ma nic przyjemniejszego niż zamknąć się w cieplutkim domu, usiąść przy kaloryferze, popuścić wodze fantazji i dać upust temu co mi w duszy gra...
Królik powstał z białej czesanki, choć bliżej jej do kości słoniowej niż do śnieżnej bieli. Wyposażyłam go w zestaw obowiązkowy na deszczowe, pochmurne dni :) Całość mierzy ok. 22 cm.
To tyle ode mnie, bo szczerze mówiąc jeśli chodzi o pisanie, to zupełnie nie mam dziś natchnienia :)
W głowie mam już kolejne pomysły i mam nadzieję, że uda mi się któryś z nich zrealizować.
Tymczasem miłego oglądania i do zobaczenia!!!


filcowy królik





wtorek, 27 października 2015

Ryjówka...

Być może niektórzy z Was już we mnie zwątpili :) Przepraszam. Zatrzymały mnie sprawy Ważne i mniej ważne na tak długi czas :) Jednak znalazłam chwilkę, aby się zatrzymać i nacieszyć ostatnimi pewnie, tak ciepłymi promykami słońca, na długim niedzielnym spacerze po lesie.
   Ze spaceru wróciłam bogatsza o koszyk pięknych grzybków, które już zamknęłam w słoiczkach i mnóstwo ciekawych obserwacji trochę innych stworzeń :) Zaciekawiło mnie zwłaszcza jedno zwierzątko - ryjówka. Spotkałam ją na leśnej ścieżce - taką malutką, aksamitną, bardzo ruchliwą o ciekawych oczkach, których obecność zdradzał jedynie blask. Zauroczyła mnie do tego stopnia, że odłożyłam na później projekt, który już miałam w głowie i ufilcowałam właśnie ją. Jesień już nastała i wieczory coraz dłuższe i ciemniejsze, więc mojemu zwierzakowi w łapki dałam latarenkę, a niech oświetla mu ścieżki :) Swoją drogą od dziecka  owoce miechunki zawsze kojarzyły mi się z bajkowymi lampionami :) Wysokość ryjówki. ok. 18 cm.
    Mam nadzieję, że wybaczycie mi bardzo długą nieobecność na blogu, a mojemu zwierzakowi uda się Wam ją wynagrodzić :) Do zobaczenia znowu!












poniedziałek, 15 czerwca 2015

Filcowa mysz ze skrzypcami

Do rosnącego ciągle zbiorku moich prac dołączył niedawno kolejny filcuś - skrzypek.
Mysz wykonałam z białej czesanki, mierzy ona aż 22 cm i kosztowała mnie sporo pracy. Osoby zajmujące się filcowaniem wiedzą o czym mówię :) Postanowiłam ucharakteryzować mojego stworka na skrzypka, gdyż za dźwiękiem tego instrumentu wprost przepadam :) Wykonując skrzypeczki wspięłam się na wyżyny moich lutniczych umiejętności :):) Znawców tematu proszę o wyrozumiałość :) Już w trakcie pracy nad myszką w głowie miałam scenerię dla niej, taką leśną i bajkową.
    Mam nadzieję, że i Wam mój skrzypek przypadnie do gustu. Ja idę projektować kolejną postać, Wam życzę miłych wrażeń, a skrzypek niech cichutko przygrywa :)


filcowa myszka