ciasteczka

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Filcowy Lisek

  
   Nowy Rok zaowocował świeżymi pomysłami i możliwościami ich realizacji. Tym razem ambitny projekt, w mojej ulubionej technice - filcowany igłowo lisek. Choć to pogardzany zwierzak, w moim sercu zajmuje szczególne miejsce, ze względu na swoją urodę i przenikliwe spojrzenie. Do stworzenia maskotki wykorzystałam rudą czesankę merynosów. Lisek mierzy 20 cm.
   W ostatnim czasie dostałam od Was sporo maili z pytaniami, czy wykonuję maskotki w większych rozmiarach. Raczej nie. Filcowanie igłowe to bardzo trudna technika, która polega na kształtowaniu czesanki - przypominającej watę - za pomocą trzech rodzajów igieł, co zajmuje mi około 2-3 dni na jedną postać. Do tego, każdego zwierzaka wyposażam w szkielecik z drucików, więc zrobienie maskotki większej niż prezentowane na blogu byłoby dla mnie zbyt pracochłonne.
Mam nadzieję, że lis przypadnie Wam do gustu. Buziaki na Nowy Rok!!!
 


 

czwartek, 3 grudnia 2015

Coraz Bliżej Święta...

   W końcu nadszedł chyba najbardziej nastrojowy miesiąc w roku. Na sklepowych wystawach aż roi się od Mikołajów, skrzatów i choinek. I jak tu nie zwariować? Mnie też ogarnął przedświąteczny nastrój i choć mojego zwierzaka stworzyłam już chwilę temu, to zagryzając z niecierpliwości pazurki, dzielnie wytrzymałam do grudnia, żeby Wam go przedstawić :) W końcu i mnie należy się chwilka wolnego, którą to przeznaczę na przedświąteczne porządki i przygotowania. 
Właściwie miał to być skrzat, ale żeby nie dublować pomysłów z Waszych blogów, skrzat zmienił się w kota :) Dlaczego? Bo właśnie kot puszysty, mruczący, śpiący przy kominku kojarzy mi się z domowym ciepłem i świątecznym nastrojem.
Żeby nie przesłodzić wizerunku mojego stworzonka, dodałam trochę przaśniejsze tło:)
Wysokość kota, ok 15-16 cm.
Podziękowania za odwiedziny :)






Na koniec chcę wszystkim Wam odwiedzającym mojego bloga złożyć serdeczne, świąteczne Życzenia. Niech Wasze Święta będą ciepłe, radosne i rodzinne, a Nowy Rok niech przyniesie  nowe, ciekawe pomysły i możliwość ich zrealizowania :)


wtorek, 17 listopada 2015

Jesienny obrazek...

   Za oknami ponuro, szaro i... klimatycznie. Udzielił mi się ten nastrój jak z filmowych wrzosowisk i podpowiedział następny projekt. Jesienna aura wpływa pozytywnie na tworzenie moich filcowych cudaków, bo nie ma nic przyjemniejszego niż zamknąć się w cieplutkim domu, usiąść przy kaloryferze, popuścić wodze fantazji i dać upust temu co mi w duszy gra...
Królik powstał z białej czesanki, choć bliżej jej do kości słoniowej niż do śnieżnej bieli. Wyposażyłam go w zestaw obowiązkowy na deszczowe, pochmurne dni :) Całość mierzy ok. 22 cm.
To tyle ode mnie, bo szczerze mówiąc jeśli chodzi o pisanie, to zupełnie nie mam dziś natchnienia :)
W głowie mam już kolejne pomysły i mam nadzieję, że uda mi się któryś z nich zrealizować.
Tymczasem miłego oglądania i do zobaczenia!!!


filcowy królik